Łódź stała się centrum retro-gamingu w Polsce – BitBoat V2
Paweł Łopuszański
4 min czytania
Właśnie dziś, 25 kwietnia 2026 roku, łódzkie Centrum Komiksu i Narracji Interaktywnej w kompleksie EC1 zamieniło się w tętniące życiem serce polskiego retrogamingu. Druga edycja festiwalu Bit Boat to wyjątkowa podróż w czasie, która starszym graczom przypomina złote lata elektronicznej rozrywki, a młodszym pokazuje, jak bawili się ich rodzice czy starsi koledzy.

Tegoroczny Bit Boat v2 zaoferował jeszcze większą przestrzeń wypełnioną po brzegi kultowym sprzętem z minionych dekad. Goście mogli rozegrać dziesiątki partii w hity z lat 70., 80. i 90., a na każdym kroku towarzyszyły im tak legendarne postacie jak Mario, Hugo czy mroczne postacie z gier Doom i Quake. Każda z sal miała swój unikalny charakter. W hali głównej zgromadzono prawdziwe perły historii: od pionierskiego Ponga, przez Atari, Commodore 64 i NES-a, aż po rzadkiego Vectrexa. Obok nich dumnie prezentowały się nowoczesne układy FPGA imitujące klasyczne systemy oraz stoiska twórców niezależnych (Indie), udowadniające, że duch retro wciąż inspiruje współczesnych deweloperów.
Kolejne pomieszczenia skrywały następne atrakcje – od potężnych automatów Arcade, na których toczono pojedynki w Street Fightera, po konsole przenośne podpięte do klasycznych telewizorów kineskopowych. Prawdziwym hitem okazało się stanowisko z grą Hugo, gdzie – dokładnie tak jak w kultowym programie telewizyjnym – sterowało się za pomocą starodawnego telefonu stacjonarnego!

Dla fanów innych emocji przygotowano sekcję muzyczną, gdzie można było dać koncert w rytm ulubionych hitów, oraz strefę LAN. Tam, w oparach cyfrowej rywalizacji, fani FPS-ów sprawdzali swoją celność w legendarnym Quake III Arena. Miłośnicy sportu również nie mogli narzekać – Bit Boat zgromadził niemal wszystkie generacje konsol oferujące najlepsze tytuły piłkarskie. Ci, którzy szukali chwili wytchnienia, mogli zasiąść w sali kinowej, by podziwiać artystyczne dema tworzone na komputery 8 i 16-bitowe oraz produkcje filmowe nawiązujące do cyfrowej kultury.
Wydarzenie miało też wymiar edukacyjny. Specjalne wystawy prowadziły gości przez cały proces powstawania gry: od modelowania postaci i projektowania poziomów, przez komponowanie warstwy dźwiękowej, aż po finalne wydanie produktu. Płynnie przechodziło to w strefę komiksu, gdzie profesjonalna wystawa zdradzała arkana tworzenia rysunku, konstruowania dialogów i budowania angażującej fabuły na papierze.
Największe emocje wzbudziła jednak obecność gości specjalnych i bogaty program prelekcji. Na festiwalu można było spotkać m.in. Jussiego Koskelę, twórcę kultowego w Polsce Deluxe Ski Jump. Podczas spotkania Jussi’m mogliśmy poznać kulisy powstawania „Małysza”, tajnikach fizyki skoku oraz o swojej niezwykłej więzi z polskimi fanami. Wśród gości pojawił się również Simon Butler, legenda branży, który pracował nad ponad 300 tytułami dla takich gigantów jak Ocean czy Atari.
Uczestnicy mogli wysłuchać wielu fascynujących prelekcji, m.in.:
- „Prehistoria gier Cozy” – Maciej Nabiałczyk opowiadał o tym, że spokojne granie (takie jak w Stardew Valley) ma swoje korzenie znacznie głębiej, niż nam się wydaje.
- „Dzieci NES-a: jak retronostalgia budowała współczesny nurt gier indie” – Marcin Pigulak analizował wpływ ośmiobitowej estetyki na dzisiejszych twórców niezależnych.
- „Retro gry a open source” – Rafał Szyja (C64lover) przybliżył temat drugiego życia starych gier dzięki udostępnianiu ich kodów źródłowych.
- „Sekret Retro” – Rafał Szrajber wyjaśniał, jak klasyczne rozwiązania projektowe sprzed lat można z sukcesem wykorzystać w tworzeniu nowoczesnych doświadczeń w gamedevie.
Bit Boat v2 to nie tylko impreza o grach – to spotkanie pasjonatów, dla których każdy piksel na ekranie ma swoją historię !





